AndreaALL

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!
01.06.2010 o godz. 03:04
Jutro zobacze,czy skrece w lewo,czy jednak wpadne zobaczyc nasz klub...ta atmosfere za ktora taaaak tesknie! ;-)))

Zanim pojde


Ile jestem Ci winien? Ile policzyłaś mi za swą przyjaźń?
Ale kiedy wszystko już oddam, czy będziesz szczęśliwa i wolna,
Czy będziesz szczęśliwa i wolna, czy...
Ale zanim pójdę, ale zanim pójdę...
Ale zanim pójdę chciałbym powiedzieć Ci, że:

Miłość to nie pluszowy miś, ani kwiaty,
To też nie diabeł rogaty,
Ani miłość kiedy jedno płacze, a drugie po nim skacze.
Miłość to żaden film w żadnym kinie, ani róże,
Ani całusy małe, duże,
Ale miłość, kiedy jedno spada w dół, drugie ciągnie je ku górze.

Ile jestem Ci winien? Ile policzyłaś mi za swą przyjaźń?
Ile były warte nasze słowa, kiedy próbowaliśmy wszystko od nowa,
Kiedy próbowaliśmy wszystko od nowa...
Ale zanim pójdę, ale zanim pójdę...
Ale zanim pójdę chciałbym powiedzieć Ci, że:

Miłość to nie pluszowy miś, ani kwiaty,
To też nie diabeł rogaty,
Ani miłość kiedy jedno płacze, a drugie po nim skacze.
Miłość to żaden film w żadnym kinie, ani róże,
Ani całusy małe, duże,
Ale miłość, kiedy jedno spada w dół, drugie ciągnie je ku górze.

Ale zanim pójdę, ale zanim pójdę...
Ale zanim pójdę chciałbym powiedzieć Ci, że:

Miłość to nie pluszowy miś, ani kwiaty,
To też nie diabeł rogaty,
Ani miłość kiedy jedno płacze, a drugie po nim skacze.
Miłość to żaden film w żadnym kinie, ani róże,
Ani całusy małe, duże,
Ale miłość, kiedy jedno spada w dół, drugie ciągnie je ku górze.

Miłość to nie pluszowy miś, ani kwiaty,
To też nie diabeł rogaty,
Ani miłość kiedy jedno płacze, a drugie po nim skacze.
Miłość to żaden film w żadnym kinie, ani róże,
Ani całusy małe, duże,
Ale miłość, kiedy jedno spada w dół, drugie ciągnie je ku górze.
11.05.2010 o godz. 02:35

Tagi: love
05.05.2010 o godz. 00:23
Ktory z kotkow jest Krzysiek,a ktory ja?




podpowiedz-a moze innym razem ;-)))
Tagi: zagadka
30.04.2010 o godz. 22:47
Kiedy bylam na warsztatach tanca,mowiono nam o dwóch rodzajach tanca-fizycznym(tancu) i chemicznym(seks)...
Gdy polaczyc ten fizyczny z uciuczami,to wychodzi to cos...Gdy bylam wkurzona na 1 swoja milosc zawsze skakalam przed triumo,to cos co jest we mnie dzikiego-chce tanczyc,a w polaczeniu z uciuczem,moze byc niebezpiecznie wybuchowe(w tym zartuje,ale bardzo przyjene) ;-)))











A moj Krzysiek jest przystojniejszy od mojego ulubionego aktora,kiedy sie usmiecha... ;-)))No i dobrze ze nie umie tanczyc...i nie jest gruby... ;-)))



Uwielbiam tango-taniec milosci ;-)))


Tagi: dance-love
30.04.2010 o godz. 21:53
byli takie smieszne momenty:
"Znamy sie z Krzysiem 5 lat!oooj...5 miesiecy,sorki"

Na walentynki seksownie wygladal z...mopem w rekach,balam sie to powiedziec by sie nie obrazil...;-)))bardzo mu pasowal,zal ze nie ja tak w rekach... ;-)))
Na barze zostawilam serduszka,wrazie czego mialam powiedziec,ze to nie ja,a tylko chlopak pracujacy na szklankach w ten moment byl ostatni w klubie...;-)))

-Ubralas sie tak dla Krzysia?-pyta ochroniarz
-Nie,na TV(a w myslach "ale z ostatnich sil dotarlam specjalnie by mnie tak zobaczyl ubrana...").
-Uwazam,ze pasujecie do siebie z Krzysiem.
-My?!tak uwazasz?!("Nawet na mnie nie popatrzy,a wczoraj kurde byl na pokazie bielizny i mam teraz powiedziec ooo,pasujemy!!!no nie,nie tak szybko!").
-nno,mysle,ze pasujecie do siebie.
-Myslesz,ze pasujemy?(jedno oko na Krzysia drugie na ochroniarza,"kurde,chociarz by na mnie spojrzal,albo kiwna glowa,albo cos...")
-Jezeli chcesz byc dziewczyna Krzysia to zostajesz,jezeli nie to idziesz,zamykamy klub.
-("hmm,jak nic nie powie,to ja tak nie gram-ide stad!").

"Hmm,siedzi sztywnie wsrod dziewczyn.Tak by podejsc z tylu...objac go:Kochanie,idziemy do ciebie czy do mnie?" ;-)))

P. barmen powiedzial,ze Krzysiek cos chce mi powiedziec i cieka w szatni.Wchodze,siedzi,rozmawiamy...a tu szef,poprosil o wylaczenie kominka.Wiec przerwana rozmowa,K. wylamcza i nagle wylamcza polowe swiatla w klubie,tu okrzyki i oklaski gosci.Oczywiscie nie chce juz mowic to co chcial i idzie go wlaczyc na zewnatsz klubu.A ja mysle "Takie romantyczny moment byl na pocalunek...;-((("


Jak zazwyczaj wchodze do klubu.Patrze Krzys usmiecha sie jest zadowolony.Tu mnie lapie moj smiech od ucha do ucha,jak najszybciej uczekam tanczyc(bo jeszcze zrobie sie czerwona,albo usmiech nigdy nie zniknie z mojej twarzy),po paru godzinach wracam z normalnym usmiechem by kupic piwko u niego. ;-)))

Wchodze do klubu,Krzys usmiecha sie do mnie.
-A jest M.?-pytam go i jemu znika usmiech..."Slodki jestes"-mysle i najszybciej uciekam tanczyc,by nie zauwarzyl mojej szczesliwej minki(tej od ucha do ucha) ;-)))

Lubie meczyc barmanow i Krzysia:
-A mmmleko jest?to poprosze kawe/malibu.
-nie ma mleka,jest tylko kozie-raz powiedzial P.
-A Krzysia mleka nie ma? ;-)))

Kiedys nie lubilam Dody,ale jak posluchalam jej piosenki-teksty fajne.Ale to nic w porownaniu do tego jak ja ja na karaoke spiewalam w naszym klubie-ani glosu, ani sluchu...my cat! ;-)))




Siedzialam blisko baru,Krzys stal przy barze i jakos patrzyl w moja strone.Ups,spadla mi husteczka-podnioslam,tu nagle sluchawki-podnioslam,a tu jeszcze telefon...i po twarzy rozplynal sie rumieniec-"Kurka,tak patrzy,ze zaraz sama padne!"

Zbyt czesto nie patrzylam mu w oczy,balam sie,ze bede czerwona lub przeczyta z oczy,ze go kocham...rece ma dlugie szczuple i seksowne... ;-)))

-Ide!Ide potancze i po podrywam facetow!("No kurde,usmiecha sie i nawet nie powie bym zostalam z nim...;-((().

Przyszlam do akademiku,pytam w ktorym pokoju mieszka moj K.Portier daje listy,szukam.A portier ma niezly ubaw-to czerwona jak rak,to zielona,w kropeczki i paski,trace mowe,w koncu znalazlam i ucieklam.Kolejnego razu portier od razu mnie poznal i smial sie.Wchodzilam po schodam na 7 pietro,by nabrac normalnego koloru twarzy."Krzysiek,ty masz 2 lalala...lappptopa w pokoju"-poprostu horor,serce mi walilo za mocno... ;-)))

Wymiatajac na parkiecie w pewnym momencie wyciagnelam rece w strone drzwi i tu on wchodzi...upsss,zakreczylam sie w druga strone...

Krzys,jest kameleonem ma zielone i niebieskie oczy i jest jak 5 w 1-sprzata,jest na szklankach,barman,na szatni i jako DJ... ;-)))A ostatnio malowal klub...o!

Itditd.jak przypomne to napisze jeszcze(by nigdy nie zapomniec!)





Tagi: happy love
30.04.2010 o godz. 21:24
Fajny niby dzien,po wczorajszych moich wariactwach-mam nadzieje,ze K.nie widzial...jak calowalam sie z innym.Zechcialo mi sie na zlosc mu zrobic ale przesadzilam.Nigdy zemsta nie wychodzi na dobre,zycie samo wystawia rachunki.Ale jestem taaakim wrednym skorpionem...chociaz K.nie jest skorpionem ale teraz mi sie msci normalnie(w sumie sama sobie jestem winna).Dobrze,ze dzis nie wystawil mnie za dzwi a przyja do siebie.Chcialam go wyciagnac na drinka,ale nie udalo sie-ogladal mecz i zasypial.Ale przed chwila zlapalam znajomego.
-czesc,mam takie nie typowe pytanko,twoje nazwisko na ktora literke zaczyna sie?
Okazalo sie,ze na W.(a z tego wynika,ze on odpada!!!!!!)Wiec G. znieksztalcone przez sen K.,no i druga literka byla O.i latwe nazwisko...;-)))Jak i ten sen sie spelni,moja corka bedzie miala imie mojej babci ;-)))
Skoro wiem,ze bedzie moj to spokojnie poczekam,az bedziemy razem. ;-))) Od dzis nie tancze z nikim wiecej w dyskotekach,a tym bardziej sie nie caluje(ostatni byl Niemiec...pol roku temu).Koniec wyglupiania sie i chce mi sie na kurs tanca nowoczesnego... ;-)))



Tagi: love dance
22.04.2010 o godz. 23:35
No i co dozylam do poniedzialku i dalej nie moge...moj pluszowy Krzys (tzn.miś)z ktorym spie tez nie pomaga...

Kiedys,gdy jeszcze nie kochalam Krzysia,snila mi sie moja babcia(ktora zmarla),powiedziala "Patrz,to twoj przyszly maz".Byl to Krzys,a potem drugi chlopak z innej dyskoteki,klubu. Powiedzialam,ze nie chce mi sie za maz.A babcia na to tylko usmiechnela sie i powiedziala jego nazwisko G...ski,powtorzylam to pare razy,ale jak sie obudzilam nie pamietalam.Byc moze G zostalo znieksztalcone i to bylo K(nazwisko Krzysia).Bo tego drugiego chlopaka nie chce mi sie nazwiska sprawdzac(bo teraz kocham Krzysia-niestety i chce byc tylko z nim).Mam prorocze sny-zazwyczaj.Wiec chce mi sie w nie wierzyc...Byc moze kiedys zostanie moim "chlopakiem"...np.za 40 lat...albo nie...;-)))

Tagi: LoVe
19.04.2010 o godz. 20:51


"wez kawe bo mi rece drza"-hmm,no co to znaczylo?wiecej Tatu ze soba nie wezme-smiala sie bez przerwy...kolejnego razu drgawki dostanie na moj widok... ;(((
"Chlopczyk,fajny"-ocena Tatu.
Tagi: loveee
13.04.2010 o godz. 08:57

Zawieszam tego bloga czasowo i uciekam na alibi.bloblo.pl
Tagi: love
10.04.2010 o godz. 07:37
Wydaje mi sie,ze jest albo na mnie zly,albo obrazony,albo to wszystko razem.Moze jak mu to minie zmieni zdanie.Wiec moze warto zaczekac? troche...
Kurka blotna,zaplatalam sie.Gdy go poznalam caly czas gadal jak nawiedzony o M.,ze pozniej gdy chcial ze mna sie umowic podejrzewalam,ze chce u niej wylowac zazdrosc...Poza tym,zawsze zagaduje zbyt milo z klijentkami,jedna dosyc sensownie podrywal przy mnie.Siedzial w towarzystwie innych dziewczyn,prawda jakos troche sztywnie,ale pary razy...i w klubie,gdy byl pokaz bielizny,przyszedl(chociaz mowil,ze bedzie na meczu).No i nigdy nie byl zazdrosny gdy mnie ktos podrywal,albo ja juz specjalnie podrywalam na parkiecie i na jego oczach,albo na oczach klubu(bo i tak mu przekarza...).
Gdy sie w nim zakochalam to ciezko mi bylo wydusic z siebie-"kocham cie",gadalam calkowicie cos innego(tzn.pisalam).
A na samym poczatku mialam koniec tanecznego romansu z "zimnym Niemcem"(nie moglismy sie dogadac) i nie chcialam juz zadnych nowych znajomosci i randek.Niemiec to fajne smski po nocach pisal(az do mojej zemsty...tzn.on probowal sie zemscic ale wyszlo odwrotnie... ;-))).).A potem zaczeli wszyscy sie ciepiac-kolega kolezanki,ochroniarz jednego klubu-meczyl glupimi smsami i facet,z granicy po przez klamstwo zdobyl moj numer w wakacje(jak potem okazalo sie zakochal sie w jedyne 15 min.i na nowy rok byl w Krakowie by ze mna sie spotkac)i tak w kolko jeden smsy pisal,a drugi zdwonil,no i nie tylko oni...jeszcze byli faceci(ktorych dawno wykreslilam z pamieci i serca)i w dodatek telefon sie popsul.Patrzylam wtedy na K.jak na kolejnego intruza,chcialam swiety spokoj.
A jednak K. jest wyjatkowym i fantastycznym chlopakiem i z wielka checia by wymienilam wszystkich facetow tylko na niego jednego(gdyby bylam pewna,ze cos do mnie czuje albo powiedzialby bym z nikim nie tanczylam...).
Boje sie,ze go stracilam na zawsze,a tego sobie nie daruje...bylam baaardzo glupia,ze od samego poczatku nie zauwarzylam jaki fajny jest...

Tagi: love
10.04.2010 o godz. 06:06
nie byl taki jak wtorek,niestety.Na trzezwo z wszystkiego sie zrzekl.W koncu nie bedziemy razem,ale w moich snach jest moj-wole spac! ;-)))










Tagi: love
10.04.2010 o godz. 04:32
MyLoveKrzysiek!!! ;-)))

Przypadkowo trafilam do naszego klubu,bo klub na ktory mialam oko we wtorek byl zamkniety.Wchodze i on tu siedzi przy barze popija sobie piwko.Chcialam przejsc obok...ale tutaj wszyscy pracownicy wskazali krzeselko obok niego,wiec niesmialo wstalam obok niego,wachalam sie..."Sssiadaj tu..."-powiedzial on,wpatrujac sie we mnie.
A wiec ciekał na mnie,podobam mu sie,jakies cieplo rozplynelo sie wsrodku mnie.Barmanka chciala zrobic nam zdjecia razem i prosila go objac.Podnioslam reke do jego glowy i cofnelam z powrotem,nogi podemna uginaly sie i nie moglam usiasc obok,a tylko stalam wpatrzona w niego.Wkoncu udalo mi sie objac go do zdjec i pousmiechac sie.Calowalam go w policzek-to bylo wielkie przezycie,moje cialo mnie nie sluchalo drzalam normalnie i szybko odskoczylam,modlac sie by nikt nie zauwazyl mojej naglej niesmialosci.Obok nas byli wszyscy nasi pracownicy.Czulam jak staje sie czerwona od tej calej sytuacji.Chcialam bardzo go objac,przytulic sie,ale nie moglam...moje cialo skamienialo.On zasypial juz,jak sie okazalo pil 8 piwko.Zamowilam piwo by potrzymac mu towarzystwo.Obudzil sie,patrzyl na mnie,wyciagnal reke do mnie i cos mowil.Jego usta byli otwarte,byl blisko mnie,byc moze chcial mnie pocalowac...bylam jak wryta i nie moglam sie ruszyc.On zas stwierdzil,ze to nie ma sensu i wyszedl z klubu.Jak potem dowiedzialam sie,do domu.Caly wieczor bylam ciekawa o co mu chodzilo i smialam sie z siebie w duchu-podobam mu sie! ;-)))

Tagi: My Love
07.04.2010 o godz. 05:41
zapomniałam,ze jestem tylko obc...;-)


moje zasady w miłości są zawsze jedne:

wierze w miłość na odległość i od drugiego wejrzenia
kocham do pierwszej zdrady,a nienawidzę do końca życia
nie ma sexu bez miłości ;-)))
no i nie powracam do tego samego bagna drugi raz ;-)))


usmiech choc na sercu bol,a z oczy zly-moja milosc-music and dance ;-)))
Tagi: love
06.04.2010 o godz. 04:29
Wyszło tak jak myślałam od samego początku,czyli wiem w kim jest zakochany.A ja nie podbieram ostatków po czyjeś miłości.Zaczynam odliczenie-kasowania z serca,w dzień gdy zapomnę już nigdy a nigdy do niego nie powrócę!!! ;-)))
A na razie jest mi...nie ważne...

Tagi: love
06.04.2010 o godz. 03:58

Pewnego razu gdy wychodziłam z klubu ochroniarz i K. byli przy barze.Uśmiechałam się do nich bo byłam zadowolona z dyskoteki.K. stwierdził,że uśmiecham się do ochroniarza,a on zaś stwierdził,że do K.
Mój K. popatrzył na mnie i powiedział "nie,nie do mnie,taka dziewczyna jak ona nigdy nie będzie moja",spuścił głowę i poszedł zbierać szklanki w klubie.Był taki smutny.A po tych jego słowach mnie zatkało,a serce zalało się własną krwią.Przypomniałam wszystkie nasze rozmowy w mgnieniu oka.Chciała biec za nim,chciałam powiedzieć,że właśnie w tej chwile kocham i chcę być tylko z nim...
W końcu wyszłam nic nie mówiąc K. Musiałam to jeszcze raz przemyśleć-na trzeźwo.Nie wierzyłam własnemu sercu wtedy.Teraz wiem,że trzeba było zaufać impulsowi.
Mijały dni,a ja nie wiedziałam jak mu przyznać się w miłości.Na trzeźwo i pijano potrzebowałam go jak powietrze,ale nadal go omijałam jak wcześniej.Dalszy ciąg wydarzeń tylko wszystko skomplikował.Na dzień dzisiejszy nie potrafię go zapomnieć.Potykam się na równym miejscu,gdy myślę o nim.Nie mogę być bez niego i nie mogę mu to teraz powiedzieć."TĘSKNOTA NISZCZY MÓJ ŚWIAT"-zrobiłam by wszystko,co by on tylko zechciał,no chyba wszystko...



Tagi: LOVE
01.04.2010 o godz. 05:00
...a wszystko było tak...

nie chciałam żadnej miłości i nie miałam na nią czasu,wolność jest fajna rzeczą i ma swoje uroki.Skończyła się nocka moja w dyskotece,gdy już się obierałam do domu.Obok mnie na siedzenie ochroniarz położył naszego pracownika,właśnie słodko spał po imprezie.Popatrzyłam na niego z uśmieszkiem-"Tylko się nie zakochać w nim!",ubrałam się i wyszłam z klubu.Kolejnego razu historia znów się powtórzyła,obok mnie ponownie wylądował K.i tak samo słodko spał...
Pochłonięta pracą magisterską i zmęczona wirusami z mp3,odpoczywałam po pracy w naszym klubie.Na parkiecie lubię odłączyć się od świata i tańczyć w czym zawsze mi przeszkadzają różni kolesi-plątając pod nogami i zapraszając do tańca.Ogólnie to od dawna nie znoszę i nie lubię tańczyć w parach,co innego oczywiście taniec z własnym chłopakiem.Zaczepiało mnie zbyt dużo facetów między innymi mój K.w szatni.Coś tam gdzieś tam zapraszał-naprawdę nie miałam czasu.Więc parę dobrych razy mu odmówiłam,przy okazji też zauważyłam jego zainteresowanie mną.Był miły i fajny,dobrze nam się rozmawiało.Dlatego też ostro po nim jechałam.Na jego pytanie jacy mi się chłopcy podobają,z krzywym uśmieszkiem stwierdziłam,że niedostępni-by K. dał mi spokój.Choć trochę prawdy w tej odpowiedzi było...
Tagi: love
01.04.2010 o godz. 03:26

Zechcialo mi sie popisac sie,a wiec pisze BLOGA!
Tagi: BLOG
01.04.2010 o godz. 01:57
statystyki
  • Czas na Bloblo: 0 dni 13 godzin 50 minut
  • Napisanych notek: 18
  • Komentował: 0 razy
  • Zebranych komentarzy: 6
  • Ostatni wpis: 01.06.10, 03:04
  • Wpis średnio co:
  • Profil odwiedzono: 8558 razy
  • Ilość avatarów: 1
  • Ilość zdjęć: 2
  • Ilość filmów: 30
  • Ilość logowań: 12
  • Ostatnie logowanie: 01.06.10, 03:01
  • Ostatnio odwiedzili: Mc-Patrycja, KAO, Skyyy, jaadzia, alibi, poliandria, Lullaby, Tyzyfoneeeee, tomi89, Promyk